sierpnia 31, 2017
Młodość zachłannie wyrywa kartki
z kalendarza życia...
Jesień naszych dni pragnie je tam
zatrzymać...
Jesień to czas przemijającego i
spadającego uroku letnich dni.
wyblakłe kolory w zapachu
wspomnień...
Już jutro, zaczyna się
wrzesień~!
Jak się czujecie?
Ja osobiście jestem pełna optymizmu, ale i obaw, a także
stresu.
Zaczynam nowy dział, przede mną pierwszy rok w liceum.
Jak już wspomniałam w pierwszym moim wpisie, wybrałam dla
siebie profil biomedyczny, nie da się ukryć, że nie jest to zbyt łatwy do
ogarnięcia profil. Ale obiecałam sobie, że będę starała się być o wiele
bardziej systematyczna niż to było do tej pory!
Nowa szkoła, nowi znajomi, przyjaciele…
Jednak zostawienie za sobą starych znajomych, starej szkoły
i nauczycieli, było dla mnie czymś naprawdę trudnym.
Myślę, że dla moich młodszych koleżanek i kolegów również, zawarliśmy z nimi przyjaźnie widując się każdego dnia na szkolnym korytarzu, a tu nagle nadchodzi moment, w którym nie widzimy tych wszystkich znajomych twarzy. Musieliśmy pożegnać się z młodszą przyjaciółką, chłopkiem, czy zaufanym kolegą. Jeśli chodzi o mnie, to na pewno nie raz pojawię się w murach mojego gimnazjum! Ale trzeba przyznać, że jednak nie zawsze było tak kolorowo, nie zawsze wszyscy byli nastawieni do nas najlepiej, czasem jak wracałam do domu miałam wszystkiego zupełnie dość, nie mogłam doczekać się tego momentu, w którym wreszcie opuszczę tych ludzi, i nauczycieli, kiedy wreszcie poznam nowych rówieśników. Bywało różnie, temu nie da się zaprzeczyć, ale były takie chwile, kiedy tylko pomyślałam o naszej rozłące, że nie mogłam powstrzymać lecących jak szalone łez. Kiedy pomyślałam o braku wspólnych wycieczek, zabaw, śmiechów na każdej przerwie, a nawet nauczycieli, którzy co lekcja straszyli kartkówką byłam zrozpaczona… Ciężko z tym wszystkim tak po prostu się pożegnać.
Myślę, że dla moich młodszych koleżanek i kolegów również, zawarliśmy z nimi przyjaźnie widując się każdego dnia na szkolnym korytarzu, a tu nagle nadchodzi moment, w którym nie widzimy tych wszystkich znajomych twarzy. Musieliśmy pożegnać się z młodszą przyjaciółką, chłopkiem, czy zaufanym kolegą. Jeśli chodzi o mnie, to na pewno nie raz pojawię się w murach mojego gimnazjum! Ale trzeba przyznać, że jednak nie zawsze było tak kolorowo, nie zawsze wszyscy byli nastawieni do nas najlepiej, czasem jak wracałam do domu miałam wszystkiego zupełnie dość, nie mogłam doczekać się tego momentu, w którym wreszcie opuszczę tych ludzi, i nauczycieli, kiedy wreszcie poznam nowych rówieśników. Bywało różnie, temu nie da się zaprzeczyć, ale były takie chwile, kiedy tylko pomyślałam o naszej rozłące, że nie mogłam powstrzymać lecących jak szalone łez. Kiedy pomyślałam o braku wspólnych wycieczek, zabaw, śmiechów na każdej przerwie, a nawet nauczycieli, którzy co lekcja straszyli kartkówką byłam zrozpaczona… Ciężko z tym wszystkim tak po prostu się pożegnać.
Szczególnie kiedy musisz rozstać się ze swoją sympatią lub
miłością, prawda?
Kiedy jedno z Was, zmienia szkołę, a drugie jest pełne obaw,
czy to uczucie nie wygaśnie, czy nie pojawi się ktoś inny, czy nie zapomnicie o
sobie nawzajem…
Niestety, trzeba przyjąć na siebie wszystkie te rzeczy, nie
możemy przecież zrobić nic innego, pamiętajmy, że jeśli to prawdziwa przyjaźń,
czy miłość, to jest ona przetrwać naprawdę bardzo dużo, musimy zaufać sobie
nawzajem, i starać utrzymywać ze sobą kontakt na każdy możliwy sposób!
Drodzy trzecioklasiści, jeśli to czytacie to wiedzcie, że
dobrze wiem co czujecie… ahh trzecia gimnazjum, najstarsi w szkole, egzamin... trzeba szukać nowej szkoły, dużo tego.. wiem, uwierzcie że dobrze wiem jakie
uczucia w sobie tłumicie, przeżywałam to wszystko dokładnie rok temu…Każdy
przeżywa takie wydarzenia na swój sposób i mówienie „nie martw się nie jest
tak, źle. Nie ma się czym przejmować” wcale nie pomagają, bo TY i tak czujesz "swoje"
Trzecia klasa gimnazjum zleciała tak szybko jak żadna inna,
przysięgam. Ostatni rok z klasą, z którą byłam od samego przedszkola, egzamin
gimnazjalny, który zrobił więcej szumu niż był wart, naprawdę! Wybór nowej
szkoły, pożegnania ze znajomymi… Trzecia klasa to poważny moment, w którym już
zaczynamy wkraczać w ten cały dorosły świat, który wcale nie jest taki super,
jak wydawało nam się w przedszkolu. Musimy zacząć samemu dokonywać decyzji,
które dadzą o sobie znać w przyszłości.
Życzę Wam wszystkim powodzenia, w danym roku szkolnym. Jeśli
macie jakieś pytania, lub sprawy w których mogę Wam jakoś pomóc, śmiało piszcie
na mój e-mail, a ja ze wszystkich sił postaram Wam się pomóc!
Pozdrawiam, Ola


13 komentarze
Mam nadzieję , że wrzesień będzie tak samo dobry dla Ciebie jak i dla mnie. Życzę powodzenia w szkole i dużo uśmiechu :)!
OdpowiedzUsuńhttps://xgabisxworlds.blogspot.com/
Bardzo dziękuję! Również życzę wszystkiego najlepszego ;)
UsuńPowodzenia w tym roku na egzaminie, ja szczerze nie stresowałam się tym w ogóle za rok matura tym będę się przejmować :D
OdpowiedzUsuńMój blog
Pamiętam jak swego czasu bardzo nie lubiłam jak ktoś tak mówił, że nie mam czym się przejmować. Prawda jest taka, że każdy wszystko odczuwa inaczej. Ja swoje lata szkolne mam już za sobą, chętnie jednak wracam do nich wspomnieniami.
OdpowiedzUsuńJa już skończyłam szkołę :)
OdpowiedzUsuńJa tak samo idę do pierwszej Lo ale będzie dobrze wszystko, powodzenia 💋
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki za przyzwyczajenie się do nowej szkoły. Kierunek trudny ale do zdobycia i do zdania. Ja już skończyłem szkołę i w sumie to ciesze się że już mam to za sobą. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki! piękne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki! :)
OdpowiedzUsuńObserwujemy? Daj znać w komentarzu na blogu! :)
http://start-afire.blogspot.com/2017/08/4-miesiace-wakacji-mozna.html
Też byłam na takim profilu. Nawet nie było tak źle, większość pamiętało się z lekcji. :)
OdpowiedzUsuńObserwuję i pozdrawiam :)
kwiatki-wariatki.blogspot.com
Będzie dobrze ! Ja teraz przygowywuje się do matury i mega się stresuje
OdpowiedzUsuńpowiem Ci też obawiałam się pierwszej klasy w liceum, ale okazała się jak najbardziej pozytywna :)
OdpowiedzUsuńMój blog
Ja już skończyłam szkołę, a Ty na pewno dasz radę w liceum. Powodzenia. :)
OdpowiedzUsuńMój blog